czwartek, 29 maja 2014

144.


Moje życie od zawsze jest intensywne, ale teraz to już chyba przesadziłam. Czasami dążenie za marzeniami jest silniejsze od chwili odpoczynku. Nie mówię, że to jest złe lecz trzeba powiedzieć czasami sobie STOP. Zatrzymać się i zrelaksować. ''Masz tyle samo godzin wciągu dnia co Beyonce'' to jest moje nowe motto. Bardzo rygorystycznie wprowadziłam to w życie. Siłownia, fitness, taniec, śpiew, prawo jazdy i obowiązki domowe sprawiają, że czuje się wykończona! No ale mam nadzieje, że prędzej czy później osiągnę to o czym marze. Postanowiłam, że w te wakacje nie tylko będę miała wymarzoną figurę i głos ale także, że przeczytam dużo książek! Jak narazie jestem na czwartej części Harrego Pottera (chce przeczytać wszystkie), następnie II i III tom Grey'a i zaczne czytać Dziennik Bridget Jones (również wszystkie części) . Zawsze myślałam, że wakacje to intensywny czas w moim życiu ale teraz to wiem w 100%, że chyba nie odpocznę tak szybko jak chciałam. 

Zdjęcia są jeszcze z moich wakacji w Sopocie. Troszkę nimi pomęczę bo bardzo dużo ich zrobiłam. Sukienkę jaką mam na sobie dostałam od sklepu DressLily w styczniu. Z przyczyn wyższych ode mnie czyli pogody prezentują ją dopiero teraz. Rozmiar jest L bo chciałam, żeby była bardzo luźna i do ziemi. Natomiast zapomniałam, że sklep jest z Chin a tam ludzie mają troszke inne wymiary niż ja :D Jest to moja pierwsza zagraniczna współpraca! Kiedy odczytałam wiadomość z propozycją od nich bardzo sie cieszyłam, że mój blog również jest doceniany zagranicą. Jakbyście chcieli wejść w asortyment sklepu to możecie zrobić to przez baner który znajduje się po prawej stronie bloga. Rzeczy mają naprawdę piękne ! 









Sukienka - DressLily
Buty - H&M
Kurtka - H&M
Okulary -H&M

czwartek, 22 maja 2014

143.

 


''Nigdy nie żałuj tego co kiedyś chciałaś'' taki napis jest na mojej koszulce. Ja niestety po dwóch dniach spędzonych w Sopocie nie mogę się z tym zgodzić. Wszyscy którzy mnie znają wiedzą, że jednym z moich marzeń jest opalona skóra. I właśnie tego teraz żałuje. Możecie uczyć się na moich błędach i zapamiętajcie: nigdy nie używajcie przyspieszacza na pierwsze opalanie! I właśnie takiej decyzji bardzo żałuje.. Owszem za pare dni mi zejdzie i będę pięknie opalona, ale jak na razie musze straszyć czerwoną skórą wszystkich.

Osobiście kocham taką pogode! Temperatura sięga do 30 stopni! A ja gamoń jeden zapomniałam zabrać ze sobą krótkich spodenek nad morze (prosze o brawa) . W tym poście prezentuje moje nowo nabyte spodenki z H&M i bluzkę od Wildwolf . Dziękuje Wam za ten prezent! Nie wiem na czym to polega ale nie ugotowałam się w tej koszulce na takim upale. Więc to już ogromny plus! Musze się przyznać, że zabrałam pare koszulek do Sopotu ale akurat w tej jest mi najwygodniej. Była już raz prana więc spokojnie moge powiedzieć, że nic się z nią nie stało. Zawsze gdy kupuje lub dostaje coś od wcześniej nieznanych mi firm obawiam się, że rzeczy będą na jeden raz. Także bez obawy o niezadowolenie moge Wam polecić ten sklep! Kolejnym plusem jest to, że mają bardzo wiele wzorów. Chyba każdy w jakiś sposób lubi się wyróżniać. Moim zdaniem koszulki Wildwolf to must have tego sezonu! 








Koszulka - Wildwolf
Spodenki -H&M





Instagram

poniedziałek, 19 maja 2014

142.


Teoretycznie w wakacje się odpoczywa. No tak, ale to tylko teoria. Wyobrażałam sobie, że kiedy będę pisała tego posta będę wypoczęta i pełna energii.. No ale jednak się przeliczyłam. Zwiedzanie Sopotu mnie wykończyło. Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam na takim wypoczynku z rodziną. Jestem szczęśliwa, że mogę spędzić troszkę czasu z kuzynką która mieszka w Bydgoszczy. I pomyśleć, że Kasia jak była młodsza mnie nie lubiła nawet. Teraz każda razem spędzona chwila jest na wagę złota. Najbliższa rodzina a żadnego podobieństwa w wyglądzie nie ma. Bałam się o pogode, może troszkę słusznie bo nie da się jej przewidzieć. Nie dalej jak wczoraj przebierałam się trzy razy. Deszcz, słońce, deszcz i znowu słońce.. 

Co do samego Sopotu to jestem nim zachwycona. Pełno pięknych miejsc w których można odpocząć i smacznie zjeść. Plaża jest idealna ! A molo robi faktycznie ogromne wrażenie. Mam nadzieje, że nie jest to mój ostatni pobyt w tym mieście.














niedziela, 11 maja 2014

141.


Właśnie zaczynam najdłuższe wakacje w moim życiu ! Póki co mam tylko wynik z matury ustnej z języka polskiego którą zdałam na 90% ! Angielski ustny mam we wtorek. W ostatnim poście pisałam, że nie stresuje się maturą i chyba troszkę zapeszyłam.. Przed wejściem na prezentacje z polskiego zapominałam nawet jak się oddycha.. Dopiero po 5 minutach opowiadania się uspokoiłam. Myślę, że niepotrzebnie się tak denerwowałam. 

Osoby które mnie znają wiedzą, że bardzo często zdarza mi się o czymś zapomnieć. Również w tym przypadku tak było. Długa zielona sukienka schowała się na ponad dwa lata w mojej szafie. Dawniej zakładałam do niej bardzo dużo złotych dodatków. Tym razem LESS IS MORE sprawdziło się w 100%. 







Sukienka - H&M
Buty - H&M
Biżuteria - H&M
Kopertówka - po mamie :) 



Instagram


wtorek, 6 maja 2014

140.


MATURA TO BZDURA ! 
Dwa najgorsze dni już chyba za mną. Jeszcze tylko angielski w podstawie i rozszerzeniu oraz rozszerzenie z polskiego. Ustne liczę jako zwykłą rozmowę a nie jako egzamin. Jestem zaskoczona moim podejściem do tego wszystkiego. Myślałam, że będę się bardzo stresować a tu takie miłe zaskoczenie. Zero stresu. 
Dlaczego postanowiłam napisać taki krótki post.? Dostaje od Was wiele wiadomości z pytaniem jak mi poszło, jaki był poziom czy był stres. Wiem również, że część z Was trzyma za mnie bardzo mocno kciuki ! Bardzo Wam wszystkim dziękuje! W miarę możliwości staram się odpisywać na wszystkie wiadomości. Zwykłe ''powodzenia'' czy ''trzymam kciuki'' z Waszej strony bardzo mi pomogło. W niedzielę czyli dzień przed zaczęciem egzaminów złapał mnie 5 minutowy stres. Pomyślałam wtedy o ludziach którzy mnie wspierają i mi przeszło ! 
Najbardziej się obawiałam matury z języka polskiego. Przyznaje się bez bicia, że przypomniałam sobie tylko Pana Tadeusza, Potop i lekko Wesele. Moja intuicja mnie tym razem nie zawiodła ! Kiedy zobaczyłam jakie są tematy pracy pisemnej prawie się wzruszyłam :D ! Ja pisałam Potop i jestem z siebie bardzo zadowolona, pomimo mojego histerycznego i niepotrzebnego płaczu na początku matury. Łzy były silniejsze ode mnie gdy zobaczyłam, że siedzę naprzeciwko komisji w pierwszej ławce.. To była jedyna rzecz jakiej bardzo ale to bardzo nie chciałam! 
Dzisiaj całe szczęście los się do mnie uśmiechną i siedziałam w ostatniej ławce. Moim zdaniem ten arkusz z matematyki był jednym z trudniejszych jakie były kiedykolwiek na maturze. Przez pierwsze 40 minut nic mi nie wychodziło.. Żadnego wyniku nie było w odpowiedziach. Położyłam się na ławce i odpoczęłam chwile.. Potem jakoś to poszło. 
Jutro angielski. W moim przypadku to najważniejszy egzamin. Mam wrażenie, że ze mną jest coś nie tak bo nadal się niczym nie stresuje.. Są chyba gorsze rzeczy na tym świecie niż MATURA :) 





Instagram