176.

176.


HAPPY BIRTHDAY TO ME !
Zdjęcia czekały równo rok na publikacje. Jedna z najlepszych imprez na jakiej byłam to moja 18! Pamiętam jak bardzo się stresowałam przygotowaniami oraz jak to wszystko wypadnie. Czy wszyscy będą się dobrze bawić i czy jedzenie będzie dobre. Miałam 94 gości! Liczba zdecydowanie mnie zaskoczyła, że tylu wspaniałych ludzi mnie otacza. Miesiącami myślałam nad sukienką lub kombinezonem. Nie wiem jakim cudem ale chyba wtedy miałam dni z brakiem kreatywności i nic mi się nie podobało. Postawiłam więc na bardzo prostą sukienkę w kolorze złotym. Chciałam wszystkich zaskoczyć swoją bajkową kreacją no i owszem zaskoczyłam czymś bardzo minimalistycznym jak na mnie. Największy problem był ze znalezieniem butów na płaskiej podeszwie.. Także wyszłam w papciach haha :D. Na imprezę zaczęłam się szykować o godzinie 13:00 i nie wiem jak to się stało, że i tak ledwo się wyrobiłam. Wszyscy goście zaczęli przybywać około 18:00. Niepotrzebnie się martwiłam, że nikt się nie będzie bawił skoro ostatni goście wyszli o 5:40 . 
Ilość niespodzianek przygotowanych dla mnie również mnie przerosła. Najpiękniejszy na świecie miętowy rower, aparat Instax do profesjonalnych #selfie , własnoręcznie przygotowane kolaże zdjęć oraz namalowany obraz były strzałem w 10! Nie ma prezentu z którego byłabym niezadowolona. Najbardziej się wzruszyłam na filmiku który przygotował dla mnie Kamil. Życzenia od moich przyjaciół i od osób od których bym się nigdy nie spodziewała będą dla mnie pamiątką na całe życie. Co byście pomyśleli jakbyście zobaczyli Michała Piróga, Agnieszkę Dygant, Dorotę Wellman, Marcina Prokopa i wielu innych podczas swojej 18 na filmiku? Ja myślałam, że włączyły się reklamy na TVN.. Dopiero po chwili zrozumiałam, że to o mnie jest mowa :D . Tort z osiemnastoma pandami był niespodzianką od mojej wspaniałej mamy. Nazwany został potem ''Stajenką Betlejemską z Pandami'' :D
Chyba co roku będę wszystkim dziękowała za tą imprezę!
I'm a DIVA !














































Fot. Karolina Wojciechowska

Dzisiaj obchodzę 19 urodziny i jestem z siebie dumna. Już w tym wieku osiągnęłam bardzo dużo i mam nadzieje, że kolejne dziewiętnaście lat przyniesie mi jeszcze więcej sukcesów. Czego mogę sobie życzyć? Spełnienia marzeń. Jeszcze więcej miłości. Samych sukcesów. Zero lenistwa. Mega dużo motywacji. Przyjaciół mam wspaniałych więc życzę sobie aby kontakt mi się z nimi nie urwał. Abym nigdy nie musiała się uczyć niemieckiego albo chemii. Żebym w końcu miała psa albo chociaż królika. Żebym zobaczyła Pandę Wielką. Abym mniej marudziła. Żeby czekolada i ciasteczka nie tuczyły! #selfie z Beyonce, Magdą Gessler, Agnieszką Szulim, Maffashion, Michałem Baryzą, Chuckiem Bassem i Ryanem Goslingiem. 
Żeby opalenizna trzymała się cały rok! Aby wyszła mi zupa z groszku. Abym już nigdy nie zbiła żadnej szybki od telefonu.
Abym stanęła na scenie z Beyonce i zaśpiewała ''Crazy in love'' (inną piosenką też nie pogardzę) !
Abym była zawsze tak szczęśliwym człowiekiem jak teraz!

Zapraszam do oglądania filmiku który zrobił dla mnie Kamil <3 p="">Najlepszy prezent na świecie !


175.

175.


''Daj kobiecie odpowiednie buty, a podbije świat''
W moim przypadku lepsza jest marynarka niż buty. Zastanawiałam się nad jej kupnem bardzo długo. Czuje się w niej jak kobieta sukcesu :D ! Jest elegancka i nadaje się na wiele okazji. 
Pomimo strasznej pogody zdjęcia wyszły świetnie. Parę razy szpilka utknęła mi w pomoście dzięki czemu od razu stwierdziłam, że wybiegi w programie Top Model nie byłyby dla mnie straszne :D 


Bardzo się ciesze, że mój poprzedni post o motywacji tak bardzo się Wam spodobał! Parę wiadomości prywatnych oraz komentarzy jeszcze bardziej mnie mobilizuje do pracy! Tym razem pracuje nad sobą na 200% i jestem coraz bliżej sukcesu. Wiem, że mi się uda. Pierwsze efekty już są, a jak będą bardziej widoczne to na pewno pojawią się na blogu. Bycie szczęśliwym w życiu nie jest takie trudne jakby mogło się wydawać :) 













Marynarka - New Look
Bluzka - New Yorker 
Spodnie - Reserved
Buty - No name
Torebka - H&M
Pasek - H&M
174.

174.


''Spaniem sukcesu nie osiągniesz''
Moje nowe motto życiowe które sama stworzyłam! W nocy przeprowadziłam jedną z bardziej motywujących rozmów z moim przyjacielem. Dzielą nas tylko kilometry, bo cel który w życiu chcemy osiągnąć jest bardzo podobny. Wniosek jest prosty MUSIMY POKONAĆ LENIA KTÓRY W NAS SIEDZI! Proste prawda? Nie do końca. Największym naszym wrogiem jesteśmy my sami. Patrzymy z zazdrością na sukcesy innych a sami niewiele robimy w tym kierunku żeby też coś osiągnąć. Zbyt często kanapa i telewizor marnowały mój czas. Rzeczy które pomogły by mi osiągnąć sukces szły w odstawkę. Wiadomo ''Nie od razu Rzym zbudowano'' ale trzeba od czegoś zacząć. Potrafimy sobie wmówić, że nie mamy czasu na rzeczy które lubimy robić. Trzeba tylko zorganizować sobie mniej więcej tydzień, a następnie dzień wcześniej każdy dzień dokładnie. Dlatego bez kalendarza czuje się jak bez ręki. Z doświadczenia wiem, że dobry humor rano to podstawa wykorzystania dnia w 100%. Kiedy budzę się z uśmiechem na twarzy lepiej mi się myśli, ćwiczy czy pisze posty. Musimy znaleźć w sobie motywację!
Przestańmy powtarzać:
NIE uda mi się
NIE dam rady
NIE widać efektów
NIE mam czasu
NIE chce mi się
Z takim nastawieniem nigdy nic nie osiągniemy. Tylko zbędna tkanka tłuszczowa nam urośnie oraz zazdrość. Inni też kiedyś zaczynali od zera. Nikt nie rodzi się z wypisanym sukcesem na czole (chyba, że się jest Paris Hilton. Co prawda chyba marny przykład.. ;p ). Każdy musi sobie sam na niego zapracować. Zastanów się co w życiu chcesz robić i pracuj jak najwięcej w tym kierunku.
Zacznij powtarzać:
Uda mi się
Dam radę 
Osiągnę swój wymarzony cel
Innym się udało to mi też się uda
Mam czas dla siebie
Będę człowiekiem sukcesu
Dla każdego z nas sukces to co innego. Dobra ocena, parę kilogramów mniej, poświęcenie czasu tylko dla siebie, spotkanie z przyjaciółmi kiedy jest się zapracowanym itd. Pamiętaj, że każdy sukces jest ważny a praca włożona w niego jeszcze ważniejsza!
POWODZENIA :) 










Płaszcz - ZARA
Spodnie - No name
Buty - No name

173.

173.


''Luksus musi być wygodny, inaczej nie jest luksusem'' - Coco Chanel.
Czym dla Was jest luksus? Drogie torebki, telefony czy buty? Coraz więcej spędzam czasu na czytaniu o największych ikonach mody i mój pogląd do ekskluzywnych rzeczy się zmienia. Aby czuć się wyjątkowo nie powinniśmy kupować drogiej torby z metką od słynnego projektanta lecz zainwestować w siebie. Nie chce tutaj powiedzieć, że drogie rzeczy nie dadzą nam poczucia luksusu lecz chce uświadomić Was, że najlepszą marką na świecie jesteśmy my sami. Drogie perfumy czy telefon nie odwrócą uwagi od zaniedbanego wyglądu czy złego traktowania innych. Jeśli my sami czujemy się ze sobą źle to nawet najdroższe rzeczy na świecie nam tego nie zmienią. Zacznijmy inwestować w swój rozwój oraz zwracajmy uwagę na to co jemy, potem dopiero kupujmy gadżety bez których da się żyć. Podczas ostatnich zakupów wchodziłam do butików znanych projektantów i w wielu przypadkach bardzo źle się czułam w tych rzeczach. Nie były one złej jakości lecz nie czułam się w nich swobodnie.. ''Moda jest zawsze niewygodna - jeśli czujesz się komfortowo, nigdy nie osiągniesz perfekcyjnego wyglądu.'' tak uważa Anna Dello Russo. Dla mnie luksus to swoboda i bardzo dobre samopoczucie, niekoniecznie znana metka.


Tym razem prezentuje Wam kombinezon mojego projektu. Klasyka w której mogę pójść na imprezę, spotkanie ze znajomymi czy czerwony dywan (jakbym kiedykolwiek na nim była). Granat jest uniwersalnym kolorem który pasuje prawie wszędzie. Całość była by zbyt nudna gdybym dodała czarne akcesoria, także pudrowy róż sprawdza się tutaj idealnie. Uwielbiam czuć się kobieco i wygodnie, a ta stylizacja mi to zapewnia. To jest dopiero luksus! :) 
















Kombinezon - Mój projekt
Ramoneska - Sklepik na rynku w Ślesinie :) 
Szpilki - No name
Torebka - H&M

172.

172.


 
Mała czarna, czyli sukienka obowiązkowa u każdej kobiety w szafie. Ciężko mi było znaleźć idealną którą mogła bym
 założyć wszędzie. Przed absolutorium szukałam z mamą i szukałam idealnej małej czarnej a'la Chanel i jak to zwykle bywa nic nie znalazłyśmy. Usiadłyśmy i we dwie zaczęłyśmy kombinować. Jak połączyć klasykę z męskimi elementami. Co dwie głowy to nie jedna i powstała sukienka którą właśnie Wam prezentuje. Jest to mój pierwszy wielofunkcyjny projekt ponieważ kołnierz i mankiety są odczepiane. Dwie sukienki w cenie jednej wyszły :) 
 

Po prawie dwóch miesiącach mieszkania w Warszawie mogę spokojnie wypisać parę plusów i minusów. Zacznę od tego, że zaczęłam się strasznie garbić! Nie wiem co jest tego przyczyną.. Całe życie byłam wręcz uczulona na ludzi którzy nie zwracają uwagi na swoją postawę i chodzą zgarbieni.. Teraz do nich sama należę. Chyba brak mojej mamy która zawsze zwracała mi na to uwagę jest główną przyczyną. Obiecuję poprawę! Moje życie zawsze było bardzo szybkie, ale teraz to nawet mnie przerasta. Każdy tu się spieszy. Mam wrażenie że, nawet babcie które chodzą i podpierają się laskami biegają. Jak idę w tłumie i się nie spieszę to po chwili zauważam, że i tak biegnę z tymi wszystkimi ludźmi. Po co? Nie wiem.. Kiedyś należałam do osób bardzo cierpliwych jeśli chodzi o czekanie na autobus (chociaż rzadko nimi jeździłam), znajomych czy na swoją kolej przy płaceniu w sklepie. Teraz liczę się z każdą minutą. Tramwaje są tutaj prawie co 5 minut a ja i tak potrafię być zła, że muszę czekać... To jest aż głupie.. 
Zaraz wyjdzie, że jestem niezadowolona z mojej przeprowadzki co jest oczywiście nieprawdą! Stolica daje wiele możliwości na rozwijanie swoich pasji. Od połowy listopada będę uczęszczać znowu na zajęcia taneczne i nawet na Pole Dance! W Koninie nie miałabym możliwości poznania nowych technik tanecznych. Również jeśli chodzi o miejsca na zdjęcia! Jest ich tutaj tak wiele, że aż ciężko się zdecydować czasami. Bardzo się usamodzielniłam i co jest dla mnie ogromnym plusem pokochałam gotowanie! Bardzo ważne jest dla mnie co jem i jak jem. Niedługo postaram się wstawić mini relacje z mojego urzędowania w kuchni :) Może czymś Was zainspiruje. 
Jeśli ktoś lubi wielkie miasta i ma pasję którą chciałby rozwijać to na dzień dzisiejszy polecam przeprowadzkę do Warszawy :) 

Ps. Co nie zmienia faktu, że za każdym razem nie mogę się doczekać kiedy wrócę do Konina!









Fot. Olena H.

Sukienka - Mój projekt z pomocą mojej mamy.
Copyright © 2016 In Concrete Jungle , Blogger