piątek, 6 stycznia 2017

344.


"Przyjaciół kochamy dla ich wad, bo lubimy, gdy ktoś też ma wady"


Czasami odnoszę wrażenie, że moi przyjaciele znają mnie lepiej niż ja sama. To oni wiedzą kiedy coś mi nie pasuję i kiedy potrzebuję rozmowy. To oni wiedzą kiedy do mnie lepiej nie podchodzić bez tabliczki czekolady i kiedy nie próbować powstrzymywać mnie od robienia głupich rzeczy. Najmniej ważną rzeczą dla mnie w przyjaźni są dobra materialne. Nigdy niczego nie oczekuję a oni i tak potrafią mnie zaskoczyć. Jestem osobą która co chwile mówi o czymś co jej się podoba lub co by koniecznie chciała mieć (zazwyczaj to są totalne bzdury lub rzeczy nierealne do posiadania jak egzotyczne zwierzęta). Wszyscy są już do tego przyzwyczajeni więc byłam przekonana, że nikt już mnie nie słucha kiedy co jakiś czas coś takiego mówię. Na moje 21 urodziny moi przyjaciele spełnili jedno z moich modowych marzeń czyli dostałam od nich torebkę Sabriny Pielewicz!


O torebce Sabriny marzyłam odkąd zobaczyłam słynny diament w jednym z czasopism. Model ''Asti'' nie tylko jest najbardziej rozpoznawalnym modelem torebek Sabriny ale jego ideologia w 100% do mnie pasuje. ''Asti'' została stworzona dla kobiet które cieszą się z każdej chwili w swoim życiu, czyli ''CELEBRUJĄ CODZIENNOŚĆ''. Lepiej trafić nie mogli, prawda? Każda torebka Sabriny Pilewicz nosi włoską nazwę ponieważ Włochy są dla niej jedną z największych inspiracji. Pomimo tego, że Sabrina urodziła się w Wiedniu a obecnie mieszka w Polsce to przez długi czas pracowała we Włoszech. Całą energię i piękno tego kraju stara się przenieść na torebki.  

Na pierwszy rzut oka torebka wydaje się bardzo mała. Chłopaki już się śmieją, że nie chcą mojej torebki na wakacjach i imprezach bo nic już im nie będę mogła przechowywać. Dla mnie to jest kwestia przyzwyczajenia i organizacji. Za pierwszym razem faktycznie wystraszyłam się, że nic mi się nie zmieści ale kiedy zdałam sobie sprawę co tak naprawdę jest mi potrzebne to nie miałam już tego problemu. Jak już miałabym się czepić jakiegoś szczegółu to może powiększyłabym ją dosłownie o 2 centymetry aby mój telefon wchodził w nią dużo szybciej.


Mam nadzieję, że jest to dopiero początek mojej modowej przygody z tymi małymi dziełami sztuki! Jeszcze raz dziękuje moim przyjaciołom za ten przepiękny prezent! Korzystając z okazji życzę Sabrinie jak najwięcej sukcesów, wspaniałych inspiracji i tak samo zadowolonych klientek jak ja! 









Torebka - Sabrina Pilewicz
Okulary -Cropp
Golf - Second Hand
Płaszcz - znaleziony w szafie Mamy
Spodnie - ZARA
Kolczyki - znalezione w szafie Mamy
Buty - Butik w Koninie 


4 komentarze:

  1. Kocham Twojego bloga a ten wpis jest jednym z lepszych! Zazdroszcze przyjaciol!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądasz! Torebka cudna! :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie te zdjecia sa piekne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczna ale za mala Mokka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz :)