347.


Wszedzie zima...


Jako dziecko nienawidziłam puchowych kurtek. Czułam się w nich jak wielki bałwan. Pomimo upływu lat nadal się czuję w nich jak wielki, puchowy bałwan lecz zdecydowanie bardziej je lubię. Niestety jestem osobom której jest notorycznie zimno. Dawniej nie rozumiałam tego, że aby wyglądać modnie trzeba ubierać się stosownie do pogody ( przynajmniej w jakimś stopniu). Teraz kiedy patrzę na dziewczyny które w zimę chodzą bez rajstop w krótkich spodenkach lub spódniczkach jest mi najzwyczajniej w świecie ich żal. Tak po ludzku z całego serca żal... 


Historia puchowej kurtki jest dość ciekawa. Przedsiębiorca Rene Ramillon który zamieszkiwał niedaleko Grenoble we franguskich Alpach jest twórcą marki Moncler. Na początku produkował on akcesoria takie jak śpiwory i namioty. Zatem jak to się stało, że producent namiotów nagle zaczął produkować kurtki puchowe które zrobiły rewolucje w modzie? Ramillon nie był pionerem jeśli chodzi o tego typu kurtki. Jednak jego produkt różnił się od poprzednich wypchanych pierzem kurtek. Pierwsze puchówki wyprodukował z myślą o swoich pracownikach żeby podczas pracy w fabryce było im ciepło. Po jakimś czasie znany i ceniony alpinista Linoel Terry poprosił Rene Ramillona o stworzenie dla niego małej kolekcji do wspinaczki wysokogórskiej. W kolekcji oprócz kurek znajdowały się oczywiście śpiwory, rękawiczki oraz inne akcesoria niezbędne do zdobywania szczytów. Przejście firmy Moncler do sportu było bardzo szybkie i naturalne. Natomiast do codziennego użytku kurtki zaczęły wchodzić stopniowo w latach 50.




Okulary - H&M
Golf - Second Hand
Spodnie - ZARA
Buty - Timberland
Kurtka - Big Star

4 komentarze:

  1. Bardzo przyjemnie czyta sie Twoje wpisy dotyczace historii mody :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa historia ,kurtka tez .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz :)

Copyright © 2016 In Concrete Jungle , Blogger