środa, 1 marca 2017

351.


''Jestem bardzo kreatywna w tworzeniu nowych zmartwień''



Aż trudno uwierzyć, że ten płaszcz czekał tyle lat w szafie mojej Mamy abym go doceniła. Pierwszy raz założyłam go w 2015 roku jak leciałam do Nowego Jorku. Nasze wspólne spacery skończyły się na Manhattanie i w Polsce już nie dałam mu szansy zaistnieć. Całkiem niedawno przypomniałam sobie o nim i skradł moje serce na dobre. Jest idealny do bardzo prostych stylizacji które ostatnio uwielbiam! Jeszcze kilka lat temu chciałam go skrócić czego bardzo bym dzisiaj żałowała.









Fot. Ola Marysia Górecka

Płaszcz - z szafy mojej Mamy
Golf - Second hand
Spodnie - Second hand
Buty - Timberland
Torebka - Paulina Schaedel
Okulary - H&M

5 komentarzy:

  1. śliczny płaszczyk! bardzo ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna Michalina! i te zdjęcia! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ryznar Ty jestes piekna.

    OdpowiedzUsuń
  4. łoo zazdroszcze takiego znaleziska w szafie mamy :) Dobrze ze go nie skróciłaś ! z checia obserwuję.
    Pozdrawiam, nowa fanka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi milo! Witaj na moim blogu :) :*

      Usuń

Dziękuje za każdy komentarz :)