228.


Będąc w Barcelonie koniecznie trzeba odwiedzić Park Cytadela. Z przyjaciółmi stwierdziliśmy, że takiego miejsca Katalończykom zazdrościmy! Owszem w Polsce mamy piękne parki, ale co z tego? Nie możemy w pełni z nich korzystać ponieważ możemy dostać mandat. Niestety wypicie piwa ze znajomymi na łonie natury jest u nas niemożliwe. Niezrozumiałe jest to dla mnie, że grupka która w spokoju siedzi na ławce z piwem w ręku, bardziej zasługuje na mandat niż osoby które śmiecą, awanturują się i są agresywne w stosunku do innych. Parę razy byłam świadkiem jak moi znajomi za picie piwa dostali dość duży mandat i zostali potraktowani jak bandyci w momencie gdy parę metrów dalej ludzie się bili... W Parku Cytadela jest bardzo spokojnie i atmosfera jest cudowna. Całe rodziny przychodzą tu na pikniki. Dzieci się bawią a rodzice piją piwo i wino. Wszyscy są szczęśliwi i nigdzie nie widać awantur. My również siedzieliśmy i piliśmy ten napój który jest zakazany w parkach w Polsce. Takiej wolności w parkach właśnie chcemy. Wszystko oczywiście z umiarem :)
Jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat ! :) 



Niestety zdarza mi się kupować ubrania z myślą ''kiedyś się w to zmieszczę'' lub chomikować je pod pretekstem ''moda powraca''. Tak było w przypadku tej sukienki. Kupiłam ją ponad 4 lata temu i miałam ją na sobie raz! Może zabrzmi to śmiesznie lub żenująco ale ubrałam ją wtedy tylko do zdjęć... Przyczyna? Nie mogłam w niej chodzić... Nie trudno wywnioskować, że sukienka była za mała a ja za gruba. Akurat w tym przypadku działało ''kiedyś schudnę'' i ''kiedyś moda wróci''... Od roku intensywnie pracuję nad sobą i są już tego dosyć duże efekty. Pakując się do Barcelony znalazłam tę sukienkę. Jak każda kobieta miałam ten dziwny ''stres'' przed przymierzeniem czegoś na co jesteśmy za grube. Przymierzyłam, spojrzałam w lustro i zamilkłam. PASUJE! Na dodatek mogę w niej chodzić i oddychać :) Nie ukrywam, że w szafie mam jeszcze parę takich sukienek które czekają na koniec mojej metamorfozy. Wniosek jest prosty: nie poddawaj się i nie wyrzucaj nic z szafy! :D  






8 komentarzy:

  1. No i wyglądasz pięknie w tej sukience :) Co do pierwszej części postu jak najbardziej się z Tobą zgadzam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna jest ta sukienka. Ja miałam tak z kimonem w Londynie. Nie lubię różowego i je omijałam. Ubrałam po naleganiu przyjaciółki i stał się ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Barcelona to bardzo fajne miasto, pełne młodych ludzi, jednak
    nie należy do moich ulubionych, będąc tam okradli paru moich znajomych :D :-) Zapraszam na nowy post, a w nim relacja z mojej imprezy 18-stkowej!
    Pozdrawiam www.bitherphobia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekty Twojej pracy sa bardzo widoczne :) nie przestawaj bo eygladasz coraz lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak ,tylko w mojej szafie juz sie nie mieszcza rzeczy pt.''kiedys sie w to wcisne''.Gratuluje wytrwalosci ja juz nie mam sily hahahaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chonikowanie ubran to dla mnie nie problem :D ale fakt faktem czesto powtarzam sobie, ze jeszcze kiedys schudne. Oby sie udalo :)

      Usuń
  6. U mnie waga leci w dół :o) i mieszczę się w "zachomikowane" rzeczy :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! Trzymam kciuki za kolejne efekty :)

      Usuń

Dziękuje za każdy komentarz :)

Copyright © 2016 In Concrete Jungle , Blogger